Maraton Północy

No to dzisiaj się udało połamać czas na dystansie królewskim. Cel zrealizowany, choć apetyt był na lepszy czas. To i tak udało się pokonać siebie i swoje słabości. Pomysł na start w tym maratonie w sumie zrodził się podczas Biegu Północy w czerwcu. Jakby nie było to jedyny mój start w tym sezonie na takim długim dystansie jeśli chodzi o bieganie.
Wielkie podziękowania dla mojej najukochańszej i najlepszej Mamy na świecie, która dzielnie mnie wspierała na całym dystansie na rowerze. Podrzucając po drodze wodę, napoje izotoniczne, jedzenie. dziękuje również za ten najlepszy doping na trasie oraz narzucanie tempa, by zrealizować cel.
Podziękowania dla mojego teamu TRI-SEA Władysławowo za doping na trasie.Dziękuje też maratończykom na trasie za rozmowę, doping i wspólną dobra rozmowę.

Dodaj komentarz