Tag: trimoc

ENEA BYDGOSZCZ TRIATHLON

Minęły już 2 tygodnie od tego wydarzenia, ale wciąż patrząc na zdjęcia z tego wydarzenia czuje jakbym tam był ponownie. Te dwa dni pełne emocji nie do opisania. Te dwa dni, które pozwoliły mi na powrót, przekroczenia nowych barier i pokonanie starych demonów.

W dniach 6-7 lipca odbyły się zawody triathlonowe w Bydgoszczy pod nazwą  ENEA TRIATHLON BYDGOSZCZ, które zarazem stały się dla mnie powrotem na trasy i arenę triathlonową. Po ponad 3 letniej absencji wróciłem do startów w triathlonie na swój dystans ¼ IM, a jednocześnie zadebiutowałem kolejnego dnia na dystansie krótszym ( 1/8 IM ). Decyzja o powrocie zapadła już w grudniu 2018 roku i od tego momentu starałem się to wszystko poukładać w odpowiedni sposób, by zrealizować swój cel jak i marzenie. Marzenia się nie spełniają, je trzeba po  prostu realizować.

Całe przygotowanie motoryczne, merytoryczne, kondycyjne, psychologiczne dbając przy tym o każdą dyscyplinę (pływanie, rower, bieganie) nie należało do łatwych zadań. Tak naprawdę to triathlon składa się jeszcze z dwóch elementów tj. regeneracja oraz odżywianie. Plan został ustalony i realizowany, ale żeby nie było tak słodko to los i tak wystawiał moją determinacje na próbę.  Zmiana żywienia, miejsca zamieszkania, pracy, choroby i inne cuda. To wszystko i każde z doświadczeń, ludzi których spotkałem w tym czasie umacniało mnie w tym, by zrealizować ten cel i wrócić do triathlonu.

Kiedy opowiadałem, że zapisałem się na triathlon rodzinie, znajomym, część dopingowała mnie, dodawała otuchy, wspierała, a część wręcz przeciwnie. Kiedy z kolei dodałem, że startuje na dwóch dystansach dzień po dniu to już nie obyło się od pytań „a czy ty dasz radę?” „A na pewno chcesz?”, Przemyśl to?”. Po krytykę i stwierdzenia, że to „bez sensu”, „wariat jesteś”, „po co ci to?”, „przecież to nie zdrowe”, „nie dasz rady”, „umrzeć chcesz?”, co zadziałało na mnie jeszcze bardziej motywująco.

Droga do zrealizowania tego celu była i jest dla mnie jedną z silniejszych inspiracji i motywacji w życiu. Tak jak start w pierwszym maratonie dla większości biegaczy tak ten okres 3 lat i ostatnie 6-9 miesięcy zbudowało mnie na nowo. Dało motywację i wiarę, że wszystko co chce jest możliwe wystarczy tylko po to odważnie sięgnąć i niezależnie jak bardzo zboczysz z kursu zawsze możesz wrócić na właściwy tor do realizacji marzeń.

Pierwszego dnia ENEA Triathlon Bydgoszcz zaczęło się startami na dystansie 1/4 IM. Dystans to 950 m pływania, 42 km roweru i 10,5 km biegu. Mój skromny plan (marzenie) było poprawić czas z debiutu (3:18:20) na mniej niż 3 godziny. W życiu, bym nie pomyślał, że pójdzie mi aż tak dobrze. Plan został zrealizowany ze sporą nadwyżką rekord poprawiony o prawie 30 minut (28 minut 57 sekund). Mój nowy czas 2:49:23 pozwolił mi zająć 691 miejsce Open M, 84 miejsce w kategorii M25. Dla jednych to odległe miejsca dla innych mogą być, zawsze może być lepiej.

Dla mnie ten wynik jest jedną z większych motywacji i nagród jaką uzyskałem po tym okresie. Porównując to jaki postęp osiągnąłem w różnych sferach w porównaniu z debiutem to jest niesamowite. Część kolarska, za którą najmniej przepadam wyszła najlepiej jak mogła, a czuje, że są tam jeszcze duże rezerwy i pokłady energii po które będę musiał sięgnąć w przyszłości. Noga na rowerze podawała jak nigdy dotąd co pozwoliło mi osiągnąć najlepszy czas w życiu na dystansie 20 km. Zaczynając po kolei pływanie poszło przyzwoicie (18 min 21 sek) jak na pierwsze pływanie w rzece w obu kierunkach jej nurtu to czas dobry, a średnie tempo poniżej 2 min na 100 m. wiem, że mogę jeszcze poprawić technikę i uzyskać lepsze tempo. Tym razem posłuchałem się głosu rozsądku (czyt. Trener, inni triathloniści) mimo, że od początku korciło mnie żeby szybko przepłynąć to wstrzymałem się pierwszą połowę pod prąd, a potem zgodnie z założeniem. Etap kolarski istne szaleństwo. Była to część, w której moje obawy że mogę dużo na niej stracić, rozmyły się i pędziłem ile sił w nogach. Podawały naprawdę dobrze gdzie na końcu jeszcze miałem siłę przyśpieszać i walczyć z innymi zawodnikami.  W tym miejscu dziękuje DECATHLON GDAŃSK PRZYMORZE za udostępnienie roweru to testów i jego przygotowanie. Z kolei bieganie dobrze choć za mocne tempo na początku, za co zapłaciłem na końcu gdzie zabrakło już paliwa na mocny finisz, więc jest nad czym pracować.

Drugi dzień zmagań w ramach Enea Triathlon Bydgoszcz to debiut na dystansie krótszym 1/8 IM zakończony dobrym wynikiem 1:23:03. Ku swojemu zdziwieniu nie odczuwałem dużego zmęczenia po dokonaniach dnia poprzedniego, chyba leciałem na fali wznoszącej i emocjach z soboty. Pływanie szybciej i lepiej, ale też krócej i z nurtem. Rower równie dobrze co dzień wcześniej, choć ciężej było, bo ładnie wiało i w twarz oraz bok. Osoby z dyskami miały nie mały dylemat w czasie mocniejszych podmuchów wiatru. Co do ostatniej części czyli biegania to ja naprawdę nie wiem skąd ta moc że całość od początku do końca szła jak ogień. Aby tak było za każdym razem.

Cała impreza na plus i to duży pod względem organizacji, atmosfery, kibiców i wiem, że na pewno tu wrócę na VI edycję Enea Bydgoszcz Triathlon (4-5.07.2020). Jeszcze nie wiem który dystans, ale na pewno to tu wrócę. Polecam ta imprezę dla wszystkich którzy chcą spróbować swoich sił w triathlonie. Czy to całości czy jako członek sztafety.

Wielka brawa, gratulacje i mój podziw dla mojego Padawana Kasi Stempniak za Twój wielki oraz niesamowity debiut w Triathlonie. Jestem z Ciebie bardzo dumny i wielkie brawa za Twoją walkę, determinację, poświęcony czas, zaufanie, motywację i wiele innych w czasie przygotowań i na trasie zawodów. Jak to mówi jeden ze sloganów reklamowych „za wszystko zapłacisz kartą…”, ale nie za to co było przed, w czasie oraz po zawodach i tym debiucie. Mam nadzieję że pokochałaś ten sport i teraz zrobisz kolejne kroki dalej w stronę Trimocy. To że ten start i to wszystko pokazało jak wiele jeszcze możesz dokonać i zrobić. Tego życzę Ci i wielu innym, którzy zadebiutują jak Ty. Aby każdy doświadczył tych cudownych emocji, mocy, energii, radości. Tego uczucia spełnienia pełnego nadziei, że mogę wystarczy chcieć.

Na końcu pragnę podziękować organizatorom za genialną organizacje, atmosferę w każdym momencie imprezy, wszystkim kibicom za ich zapał, energię, motywację i siłę którą dawaliście na każdym etapie. W skrócie Bydgoszcz jesteście boscy.

Dziękuje DECATHLON GDAŃSK PRZYMORZE za udostepnienie roweru to testów i jego przygotowanie, akurat testowałem B’TWIN TRIBAN 100. Polecam go debiutantom i nie tylko, jest dość tani, a ma potencjał, który wystarczy wyzwolić z niego.

Dziękuję również 3ATHLETE za porady oraz doposażenie w sprzęt oraz suplementacje na zawody i kolejne cele. Jesteście nie zawodni i do zobaczenia przed kolejnymi wyczynami.

Dziękuję Fit&Fizjo Team za przygotowanie motoryczne, zwiększenie świadomości ciała, regeneracje, odnowę oraz naukę jak poprawnie wykonywać proste zabiegi i ćwiczenia regeneracyjne w domu. Wszystkim w trójmieście polecam ich studio w Gdańsku na ul. Gospody 19a. Możecie tam ćwiczyć indywidualnie jak i małych grupkach oraz korzystać z usług fizjoterapii, masaże i wiele innych. Przygotują was od A do Z. Raz jeszcze dziękuję Ewa i Artur.

Dziękuje również mojej rodzinie, przyjaciołom, teamowi, trenerom za rady, wsparcie, motywacje oraz wiarę w to, że ja to potrafię zrobić i zrobię to na 100 a nawet 1000% na każdym etapie, dziękuje Wam wszystkim za to, że jesteście ze mną